poniedziałek, 4 października 2010

XV LECIE KSM "MISERICORDIA" !!!

Już od piątku 08.10.2010r. rozpoczynamy obchody XV-lecia KSM "Misericordia", potrwają one do niedzieli 10.10.2010r. i będą połączone z obchodami X Dnia Papieskiego.



Plan obchodów XV-lecia KSM "Misericordia":
-08.10.2010r. (piątek)- godzina 18, wspólna msza i różaniec oraz spotkanie, które może przypomnieć "dinozaurom" jak to jest w KSMie;
-09.10.2010r. (sobota)- godzina 20, BAL (obowiązuje stroje galowe);
-10.10.2010r. (niedziela) - godzina 10:30, msza święta w intencji naszego oddziału; godzina 12, spotkanie wspomnień w auli parafialnej;



GODZINA 19 koncert zespołów Braci Mniejszych Kapucynów - Broders i BEJOTTE. Pomiędzy koncertami wystawimy pantomimę inspirowaną słowami Jana Pawła II.


GODZINA 21.37 - Apel Papieski z okazji X Dnia Papieskiego






Wszystkich serdecznie zapraszamy.

niedziela, 26 września 2010

MAMY NOWE KIEROWNICTWO!

Na ostatnim piątkowym spotkaniu (24.09.2010r.) odbyło się WALNE ZEBRANIE CZŁONKÓW oddziału KSM AL "Misericordia", połączone z wyborami nowego kierownictwa.



W skład nowego kierownictwa weszli:
Anna Kacka - prezes
Celina Słomka - zastępca prezesa
Anna Sutkowska - skarbnik
Paweł Kosik - sekretarz
Wiktor Słomka - zastępca sekretarza



Wszystkim nowo wybranym serdecznie gratuluje i życzę wiele zapału i chęci do dalszej pracy w KSM.


Pozdrawiam.

środa, 1 września 2010

Trochę inna relacja z wakacji.

W naszym cyklu wakacyjnym zamieszczam, tym razem, nie relacje z jakiegoś całego wyjazdu, ale tylko z odwiedzin. Osobą, która dzieli się swoimi spostrzeżeniami jest Paweł:P.




"Chociaż na rekolekcjach kandydackich byłem rok temu, to naszła mnie chęć by i w tym roku, choć na chwilę tam zagościć. Tak, więc z księdzem Bartkiem, Albertem i kilkoma innymi osobami pojechaliśmy do Zawieprzyc, by odwiedzić tak liczną część naszego oddziału. Rekolekcje nie odbywały się w WDM-ie, ale myślę, że nasi kandydaci jeszcze odwiedzą to wspaniałe miejsce, chociażby na dniach skupienia. Na kandydackich nie było zbyt wielu osób, ale uczestnicy wraz z kadrą stanowili bardzo zgraną ekipę. Ciekawie było patrzeć na wszystkich zestresowanych egzaminem, szczególnie na Łukasza, który nie umiał prawie nic, ale jednak dzięki urokowi osobistemu i Albertowi jakoś zdał. Jednak nie były to jedyny wyjazd w te wakacje, bo wraz z księdzem, Wiktorem, Celiną i Agnieszką pojechaliśmy odwiedzić Alberta na prezesach. Chociaż do Białki dojechaliśmy dość późno to trafiliśmy na sam środek zabawy. Było widać, że chociaż wszyscy są z różnych miejscowości i oddziałów to łączy ich wspólnota KSMu. Po zabawie nastał też czas na modlitwę. Jednak myślę, że Albert i uczestnicy rekolekcji lepiej oddadzą ducha warsztatów i dokładnie opiszą swoje przeżycia i refleksje po nich."




Dziękuje:D Pozdrawiam i zachęcam do dzielenia się swoimi przemyśleniami:P

poniedziałek, 30 sierpnia 2010

Kolejna relacja z wakacji.

Po krótkim zastoju na nasz blog wraca cykl, mówiący o "naszych wakacjach".


Teraz osobą, która miała wręcz nieziemieską chęć podzielenia się swoimi przeżyciami z wakacji, jest Angelika. Relacjonuje nam Warsztaty Kandydackie, które odbyły się 5-11.07.2010r w Częstoborowicach.





"WDM – Wymarzony Dom Młodych. Cóż, może nie był zbyt luksusowy i nie wszystko nam w nim sprzyjało ale atmosfera warsztatów i ludzie w nim mieszkający sprawiali, że stawał się naszym wymarzonym domem, do którego z pewnością zechcemy jeszcze wrócić ; ) Dzięki warsztatom zrozumiałam wiele rzeczy, lepiej poznałam Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży i spotkałam wielu fantastycznych ludzi, których do końca życia nie zapomnę. Przez cały ten czas spędzony w WDM’ie pogłębialiśmy swoją wiedzę o KSM’ie, modliliśmy się wspólnie, bawiliśmy i jedliśmy baaaardzo dobre specjały przygotowane przez Zosię i Kasię. Maciek sprawdził się w roli kierownika, chociaż pewnej nocy razem z resztą kadry sprawił, że wszystkim uczestnikom serce podeszło do gardeł :D Kadrowicze naprawdę mi zaimponowali : ) Ogółem było cudownie ; )"






Dziękuje bardzo za relacje( kilka zdjęć z z tego wyjazdu znajduję się na banarze po prawej stronie, więcej znajdziecie tutaj

http://ksm.lublin.pl/warsztaty_kandydackie_i__5-11.07.2010r._czestoborowice,21,20.html

Zachęcam do komentowania i obiecuję, że następne relacje niedługo się pojawią.

piątek, 6 sierpnia 2010

Inna relacja z wakacji.

Nasz cykl "wakacyjny" ma się bardzo dobrze, nawet troszkę ewoluuje:P.


Kolejną relację i swoje przeżycia po jednym z wakacyjnych wyjazdów (nie będzie to tym razem nasz wyjazd na "tydzień do lasu", ale wrażenia po "tygodniu na wsi":P, a mianowicie - po warsztatach kandydackich) napisała Paulina Kukawska:)



"Rekolekcje są nie do opisania słowami ;d Przyznam, że na początku średnio nam się podobało, ale ludzie jakich tam spotkałyśmy, atmosfera w jakiej spędziłyśmy cały tydzień i w ogóle wszystko co tam było to po prostu coś wspaniałego. Chyba nigdzie nie czuje się w powietrzu takiego ciepła jak w WDM'ie. Przynajmniej ja czułam się tam po kilku dniach jak w swoim własnym domu. Naprawdę ciężko było stamtąd wyjechać i zostawić tylu ludzi z którymi szybko się zżyłyśmy. ;d I przyznam, że brakuje mi teraz tego klimatu jaki dostarczało to miejsce i tych osób z którymi pracowałyśmy każdego dnia i spędzałyśmy tyle czasu ; ) To dlatego tak płakałam jak stamtąd wyjeżdżałyśmy xd Ogólnie to każdemu kto jeszcze tam nie był polecam wyjazd do WDM'u, bo naprawdę jest to magiczne miejsce w którym warto spędzić trochę czasu, bo można tam zapomnieć o szarej, zwykłej rzeczywistości i wejść w zupełnie nowy świat. A przy okazji pogłębić swoją wiarę i relację z Bogiem ; ) "




Dodała do tego kilka zdjęć, które możecie obejrzeć w galerii po prawej stronie.




Zachęcam do komentowania i dzielenia się swoimi przeżyciach wakacyjnych ( nie muszą być związane z KSM:P).


Pozdrawiam.

czwartek, 5 sierpnia 2010

"Podwójna" relacja z "tygodnia w lesie".

Kolejnymi osobami, mającymi nieodparte pragnienie podzielenia się swoimi przeżyciami po "tygodniu spędzonym w lesie" są Celina i Natalka:P (co ciekawe mają prawie identyczne te przeżycia więc postanowiły to razem napisać:P).



"Ten tydzień był dla nas wszystkich czasem wyjątkowym. Postanowiliśmy wybrać się do Rudki Starościańskiej, by tam nad Jeziorem Kleszczów/Mrówków - nasza druga nazwa,zbliżać się do Boga, uczyć się dawać Świadectwo, integrować się, dobrze bawić, no i oczywiście przy okazji odpoczywać. Zamieszkaliśmy na polanie, gdzie czuliśmy się
bardzo dobrze (rzec można "jak w domu"). Poza tym zbudowaliśmy (z liści i mchu) ołtarz, zrobiliśmy sosnowy krzyż, obok ambonkę, a nawet udało nam się stworzyć lodówkę (Ko_sik i Wiktor ;p). Często (codziennie) bywaliśmy na kajakach i równie często mieliśmy gości (pewnego wieczoru przyszedł nawet kolega lis). Co najważniejsze, po mimo licznych ognisk, nie spaliliśmy lasu, tylko kilka drzew zakończyło swoją leśną karierę. Przez cały wyjazd chcieliśmy przede wszystkim jeszcze lepiej poznać Boga i się do Niego zbliżyć. Myślę, że podczas tego tygodnia szczególnie ważne były dla nas dwa wydarzenia.

Niedziela 25 lipca, gdzie na naszą mszę zaprosiliśmy ludzi z ośrodka wypoczynkowego znajdującego się niedaleko nas. Dzień wcześniej poszliśmy z zaproszeniem. Ludzie przyjęli je bardzo entuzjastycznie, jednak większość z nas nie myślała, że naprawdę przyjdą. Przed niedzielną Eucharystią, ks. Bartek z kilkoma osobami poszedł do ośrodka poświęcić samochody, gdyż było święto św. Krzysztofa. Wracając miał zabrać
ludzi na mszę. Tak też się stało i ku naszemu zdziwieniu przyszło ich wielu,
czyli potraktowali poważnie nasze zaproszenie. Daliśmy im świadectwo tego, że nawet na wakacjach nie trzeba zapominać o Panu Bogu.

Drugim ważnym wydarzeniem myślę, że było czuwanie w Kościele w Kijanach, gdzie niektórzy z nas doznali zaśnięcia w Duchu Świętym. Niektórzy z naszych KSM-owiczów na początku byli przerażeni, nie wiedzieli co się dzieje, ale myślę, że to tylko wzmocniło ich wiarę.

Z innych wydarzeń należy wspomnieć także: spotkania prowadzone przez Ko_sika i Anię
medytacje nad Pismem Świętym drogę krzyżową (W.) czuwanie (Natalka :))) czytanie świadectw (Karolina ;D). Chwile spędzone razem sprawiły, że poczuliśmy bliskość Pana Boga oraz utwierdziły nas w przekonaniu, iż możemy liczyć na każdego z członków naszego KSM-u.

Rodzinną atmosferę można było odczuć szczególnie podczas przygotowania posiłków (oraz ich spożywania ;)) - PASZTET KOZACKI!!!, ciastka z czekoladą na obiad, klopsiki itp. ;p

Należy także wspomnieć o cichych przyjaciołach, którzy spełnili swoje zadanie.


Podsumowując, nikt zbytnio nie narzekał. Może na pogodę (prawie cały tydzień padało), ale dzięki niej mogliśmy się do siebie zbliżyć :D wszyscy wrócili zadowoleni, a niektórzy nawet chcieli zostać tam dłużej.

Pobyt nad jeziorem pozwolił odczuć KSMowską jedność oraz, a może przede wszystkim pozwolił nam na dotyk Bożej Miłości poprzez piękno krajobrazu i wzajemną miłość/życzliwość na ludzi, którzy zdecydowali się na wyjazd.



Pozdro dla wszystkich mrówkowiczów!
Dobrze, że jesteście! ;*"






Dzięki bardzo:)

środa, 4 sierpnia 2010

Relacji z naszego wyjzdu wakacyjnego 2010 ciąg dalszy.

Kolejną osobą, która czuła głęboką potrzebę podzielenia się swoimi przeżyciami po "tygodniu w lesie" jest Paweł (Ko_sik):P.


"Wyjazd niestety przeszedł już do historii, ale myślę, że w każdym z nas zostało po nim coś wartościowego.Choć pogoda niezbyt dopisywała i przez spory okres czasu siedzieliśmy w namiotach, to może Pan Bóg chciałbyśmy się zintegrowali. Chociaż padał deszcz w namiotach nie nudziliśmy się.

Gdy nie padało pływaliśmy na kajakach i spędzaliśmy czas np. przy ognisku. Przez zabawę, modlitwę i śpiew chwaliliśmy i dziękowaliśmy

Stwórcy za otaczającą nas przyrodę. Myślę, że wyjazd był też okazją, aby się lepiej poznać i zjednoczyć jako KSM. Choć na początku byłem niezbyt pozytywnie nastawiony do wyjazdu to już po pierwszym dniu zmieniłem zdanie i teraz znów mógłbym wrócić razem z wami do tego wspaniałego lasu. Na koniec chciałbym podziękować przede wszystkim Panu Bogu, bez którego ten wyjazd nie odbyłby się, a nawet gdyby się odbył to nie miał by sensu. Dziękuje też x. Bartkowi za wszystkie Msze Św., które odprawił dla nas i humor i optymizm, którym tryskał niezależnie od wszystkiego.

Dziękuje też Ani i całemu kierownictwu obecnemu na wyjeździe za jego organizacje. Podziękowania należą się też także Natalce za oprawę muzyczną i wymowne czuwanie, Wiktorowi za rozważania Drogi Krzyżowej, które znakomicie odnosiły się do życia młodych ludzi, i Karolinie za świadectwa czytane przy posiłkach umilały nam ich spożywanie i pokazywały działanie Boga.

Dziękuje też wam za to, że jesteście i byliście na tym wyjeździe i mogłem się przed wami otworzyć tak jak nie umiałem na naszych piątkowych spotkaniach. DZIĘKI WIELKIE!!!"




Pozdrawiam i zapraszam do komentowania:p Dzięki Paweł